Blog,  Historia sztuki dla dzieci,  Muzea, galerie i zwiedzanie z dziećmi

Chełmoński w Muzeum Narodowym – wyprawa na wystawę z dzieckiem

Jeśli jeszcze nie byliście na wystawie Chełmońskiego, nie zostało Wam zbyt wiele czasu – przedłużono ją do niedzieli 2.02, ale jeśli tylko macie taką okazję, nie zostawiajcie wizyty na ostatnią chwilę. Ja byłam w zeszłą niedzielę i było naprawdę sporo ludzi!

Wystawa warta jest uwagi z wielu różnych powodów. Bo każdy zna Chełmońskiego, ale nie każdy miał okazję lepiej przyjrzeć się jego obrazom. Są na tyle znane, że często „omijamy” je, bo przecież wszyscy widzieliśmy już „Babie lato”, prawda?

A tymczasem warto zatrzymać się przy jego płótnach i popatrzeć na szczegóły, bo Chełmoński naprawdę potrafi zachwycić – mnie zachwycił, choć się tego nie spodziewałam! Zauroczyła mnie świeżość jego spojrzenia, cudownie świetliste kolory, a w końcu realia, jakie pokazywał: kolorową przyrodę latem, sceny przed ukraińskimi chatami w środku zimy.

Przejdźmy jednak do rzeczy, bo pewnie jeśli czytacie ten wpis oznacza to, że chcecie wybrać się na wystawę z młodym miłośnikiem (bądź nie-miłośnikiem) sztuki. Mam w związku z tym dla Was propozycję: zabierzcie z sobą zeszyt i ołówek i zaproście dziecko do polowania na zwierzęta.

Na obrazach Chełmońskiego jest ich tak wiele i są tak inspirujące, że dzieci z pewnością natychmiast ten pomysł podchwycą. Poproście, by odnalazły ciekawie wyglądające stworzenia i narysowały je (możecie też je po prostu liczyć albo spisywać, jednak ważne jest, by dziecko poczuło moc twórczą i samo chodziło z notatnikiem).

Ja dzięki tej zabawie spędziłam w galerii ponad godzinę – spokojnie oglądając obrazy, a także moje zauroczone dziecko rysujące każde dostrzeżone zwierzę. Jeśli chcecie, możecie sporządzić prostą listę gatunków zwierząt do odnalezienia. Dziecko będzie mogło wówczas samo je wynajdywać, a jednocześnie robić swoje szkice w zeszycie.

Ważna uwaga: nie zapomnijcie pokazać swojemu młodemu towarzyszowi niesłychanie inspirujących szkicowników Chełmońskiego. To doskonały sposób, by porozmawiać o tworzeniu i o tym, że nie zawsze wszystko wychodzi od razu – najczęściej żeby osiągnąć dany efekt (jak na przykład wielki obraz na płótnie) trzeba się do tego dobrze przygotować, niejednokrotnie metodą prób i błędów.

Miłej zabawy i dobrego zwiedzania!

Zainteresował Cię ten wpis? Zapisz się na mój newsletter! Otrzymasz dostęp do dalszych materiałów edukacyjnych, informacje o nowych inicjatywach i wiele inspiracji!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *